Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łopatka wieprzowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łopatka wieprzowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2013

Gotowana łopatka wieprzowa

Wieprzowinę uważa się za mięso mało zdrowe, ale i tak w większości domów pojawia się na stole prawie codziennie. Najczęściej w postaci schabowego lub mielonego. 

Każde mięso jest zdrowe, zależy jak go przyrządzimy. 

Proponuję dziś łopatkę wieprzową  gotowaną (jest tania i ma mało tłuszczu). Myślicie że to nuda? To spróbujcie :)



Składniki:

2 kg łopatki (ja rozdzieliłam na 2 mniej-więcej równe części)
6 listków laurowych
6 ziarenek ziela angielskiego
1 łyżeczka lubczyku
2 łyżeczki tymianku
sól
na marynatę:

pieprz czarny mielony
papryka słodka mielona
1 łyżeczka pieprzu cayenne
6 ząbków czosnku
sól


Łopatkę bardzo dokładnie myjemy, zalewamy zimną wodą i odstawiamy na 15-20 minut (żeby podczas gotowania było mniej szumowin). 

Wyjmujemy z wody łopatkę osuszamy ręcznikiem papierowym i nacieramy najpierw zmiażdżonym czosnkiem, potem solą, pieprzem, papryką i posypujemy delikatnie pieprzem Cayenne. 

Odstawiamy do lodówki na 12 godzin (na noc na przykład). 

Następnego dnia wkładamy mięso do zimnej wody, wsypujemy ziele angielskie, listek laurowy, lubczyk i tymianek. Przykrywamy pokrywką, jak się zagotuje zmniejszamy ogień. Szumowiny lepiej NIE zdejmować, bo razem z nimi wyrzucicie połowę przypraw. A po za tym, to nie zupa.

Gotujemy na malutkim ogniu 2 godziny. Odstawiamy garnek z mięsem do ostygnięcia. Mięso można wyjmować kiedy trochę przestygnie, wtedy nie rozpadnie się.

Wyśmienicie smakuje z gotowanymi warzywami, sosem chrzanowym i surówką z białej rzodkwi s solą, słonecznikiem i olejem słonecznikowym.



Zdjęcia Bartosz Kubisz.